włącz dźwięk
Odpowiedz sobie szczerze na jedno pytanie:
Czy dzisiaj wiesz dokładnie, ile naprawdę możesz zainwestować w tym miesiącu... bez tego uczucia ściśniętego żołądka?
Wiesz, o czym mówię.
To uczucie, kiedy widzisz na koncie 8 000 zł... ale nie wiesz, czy możesz zainwestować 500 zł.
Bo a nuż coś wyskoczy niespodziewany wydatek. A nuż zabraknie na remont albo ważny zakup.
Co wtedy robi nasz mózg? Zostaje w bezpiecznej pozycji dla siebie, ale nie bezpiecznej dla naszych finansów, bo pewnie w ogóle nie zainwestujesz — i za rok jesteś w tym samym miejscu, tylko rok starsza i rok biedniejsza (przez inflację).
Albo chcesz inwestować "na wyczucie" — i potem chodzisz z myślą: "Kurczę, a może jednak powinnam była zostawić więcej na koncie?"
A wiesz co jest najgorsze?
Że prawdopodobnie masz dużo więcej pieniędzy niż myślisz!
Tylko są rozproszone. Trochę tu, trochę tam. Bez systemu. Bez celu.
I uciekają — na spontaniczne zakupy pod wpływem Instagrama, na subskrypcje o których zapomniałaś, na "drobne wydatki" które wcale nie są drobne jak je zsumować.
Zarabiasz coraz więcej... ale jakoś nie czujesz, że Twoja sytuacja finansowa poprawia się proporcjonalnie.
Brzmi znajomo?
To nie jest kolejny nudny budżet w Excelu, który zrobisz raz i porzucisz po tygodniu. Też takich nie cierpię
To jest BABSKI SYSTEM przepływu pieniędzy — od momentu gdy wpłynie wynagrodzenie, aż po Twoje konta inwestycyjne i emerytalne.
System, który pokazuje Ci dokładnie :
→ Ile możesz bezpiecznie zainwestować (bez strachu że zabraknie)
→ Ile odłożyć na fundusz awaryjny (i przestać się stresować "a co jeśli")
→ Ile przeznaczyć na wydatki nieregularne (ubezpieczenie, prezenty, wakacje — żeby nie rujnowały Ci budżetu raz na jakiś czas)
→ Ile możesz wydać na przyjemności bez poczucia winy (tak, ciuchy i kosmetyki mają swoje miejsce — po prostu świadome)
→ Ile odłożyć na Twoje prawdziwe cele — te, które Cię naprawdę kręcą (Włochy, własne mieszkanie, niezależność finansowa)
→ Jak zainwestować poduszkę finansową w obligacje (żeby nie traciła wartości przez inflację)
→ Jak ustawić konta i subkonta, żeby pieniądze same automatycznie płynęły gdzie trzeba
I najważniejsze:
Jak najpierw płacić sobie — a żyć za to co zostanie. Nie na odwrót.
Bo to właśnie ta jedna zmiana zmieniła wszystko w moich finansach i gwarantuję, że zmieni u Ciebie.
Przez lata budżetowałam "jak wszyscy" — odkładałam to, co zostało. Nigdy nic nie zostawało.
Efekt? Mieszkanie inwestycyjne. Pełne limity IKE i IKZE. Włochy kilka razy w roku.
Zajęło mi to 3-4 lata a gdybym zaczęła 10 lat wcześniej, moje inwestycje wyglądałyby dziś zupełnie inaczej.
Procent składany to potęga tyle każdy rok zwlekania to setki tysięcy złotych mniej na emeryturze.
=> Nie chcę, żebyś popełniła ten sam błąd.
=> Obiecałam sobie, że skoro Wszechświat pomógł mi zgromadzić majątek to ja będę pokazywała innym kobietom jak też mogą to zrobić
10 modułów wideo (ponad 200 minut treści) w prostym babskim języku
Krok po kroku zbudujesz dzięki nim swój system przepływu pieniędzy — od wynagrodzenia do inwestycji.
Gotowe narzędzia do pobrania:
Szablon budżetu — żeby wiedzieć gdzie są Twoje pieniądze
Kalkulator wartości netto — żeby zobaczyć swój realny majątek teraz i jak rośnie w czasie
Plik do budowy oszczędności na cele — marzenia, mieszkanie, niezależność
Mini kurs o obligacjach — jak zabezpieczyć poduszkę finansową, żeby nie traciła na inflacji
Mapa w X-mind
Pełen obraz struktury Twojego systemu finansowego — wizualizacja, która układa wszystko w głowie.
Konkretny system kont i subkont
Nie teoria "powinnaś odkładać". Konkretny podział: fundusz awaryjny, wydatki nieregularne, cele krótkoterminowe, inwestycje długoterminowe, zachcianki, emerytura. Dopasujesz do swojego banku.
Będziesz wiedziała dokładnie:
Jasne. Możesz spróbować.
Większość kobiet próbuje.
I popełniają te same błędy:
Robią klasyczny budżet "przychody minus wydatki" — ale zapominają o wydatkach nieregularnych (ubezpieczenie raz w roku, prezenty, wakacje). I potem się dziwią że "budżet nie działa".
Wszystko leci na jedno konto — i ginie w chaosie. Nie ma systemu kont/kopert.
Nie wiedzą ile % powinno iść gdzie — odkładają losowo "ile wyjdzie".
Zapominają o emeryturze — "jak będę miała więcej to zacznę". (Spoiler: procent składany nie wybacza zwlekania.)
Nie odróżniają funduszu awaryjnego od oszczędności na cele — i w końcu nie mają ani jednego, ani drugiego .
Efekt?
Oszczędności nie rosną, bo wszystko "jakoś się rozchodzi".
Nagradzają się zakupami ciuchów i kosmetyków pod wpływem social mediów — bo nie mają celu, który by je motywował bardziej.
Jak nie masz celu ("np Włochy za 8 miesięcy, odkładam 800 zł miesięcznie"), tylko masz "oszczędzanie na czarną godzinę"... to nie ma motywacji.
A wtedy wchodzą emocje. Instagram. "Zasłużyłam sobie". I po oszczędnościach.
Nie musisz tego wymyślać od zera. Nie musisz popełniać tych samych błędów co dotąd i co setki innych kobiet.
Możesz po prostu wziąć sprawdzony system i go wdrożyć.
Większość moich klientek znajduje
800-1200 zł miesięcznie dodatkowych pieniędzy na inwestycje.
Nie dlatego, że nagle zaczęły zarabiać więcej.
Ale dlatego, że pieniądze przestały uciekać .
Skąd się biorą te "ukryte" pieniądze?
→ Spontaniczne zakupy ubrań/kosmetyków pod wpływem social media: 300-500 zł
→ Platformy streamingowe o których zapomniałaś a przecież nie używasz ich na raz: 50-100 zł
→ Brak systemu = brak celu = impulsy wygrywają: 300-500 zł
→ "Drobne wydatki" które wcale nie są drobne: 200-300 zł
Razem? 850-1400 zł miesięcznie.
Teraz policz:
Zainwestowane z 7% zwrotem rocznie (konserwatywnie):
Po 5 latach:
71 900 zł
Po 10 latach:
172 900 zł
Po 20 latach:
520 000 zł
=> To jest koszt zwlekania <=
Nie "kiedyś jak będę miała czas".
Nie "jak przejdę najpierw kurs o inwestowaniu".
Teraz.
Bo procent składany nie czeka.
To mniej niż koszt jednego impulsu zakupowego w galerii handlowej.
To mniej niż tracisz miesięcznie na chaosie finansowym.
To inwestycja, która zwróci Ci się w pierwszym miesiącu — jak tylko znajdziesz te ukryte 800-1200 zł.
Copyright © Finanse na szpilkach. Wszelkie prawa zastrzeżone.