upewnij się, że masz włączony głośnik
Cześć, jestem Sylwia Ignasiak. Pomagam kobietom przejmować kontrolę nad finansami i wykorzystywać ich supermoce do budowania dobrobytu.
Możesz pomyśleć, że skoro mówię o gromadzeniu pieniędzy, to pewnie odmawiam sobie życia i ciułam każdy grosz. Nic z tych rzeczy. Jeszcze 7 lat temu sama tkwiłam w „inflacji życia” – zarabiałam coraz więcej, ale wydawałam wszystko.
Po rozwodzie zostałam z kredytem, dwójką nastolatków i pytaniem: jak to wszystko utrzymam?
Zanim przejdziemy do „mięsa”, opowiem Ci historię z mojego życia – dowód na to, że strategia kontroli nad pieniędzmi, którą wdrożyłam, działa ZAWSZE, niezależnie od sytuacji.
Byłam wtedy świeżo po rozwodzie. Świat mi się trochę zawalił. Jednym z powodów do stresu było to, jak poradzę sobie z dwójką nastolatków, jak spłacę kredyt i czy utrzymam dom. Czy będzie mnie stać na standard życia, do którego przywykłam ja i moje dzieci.
Stres, ścisk w żołądku, natłok myśli: jak to wszystko poukładać? A co jeśli któreś z nas się rozchoruje? Albo zepsuje się samochód czy sprzęt w domu?
Wiesz, moim największym problemem było to, że wydawałam wszystko, co zarabiałam. Nic nie odkładałam, nie inwestowałam. Myślałam, że inwestowanie to giełda i wykresy jak z amerykańskich filmów.
Dopiero kiedy posłuchałam wywiadu z Warrenem Buffettem, jednym z najbogatszych inwestorów na świecie, dotarło do mnie, że od lat tkwię w finansowym marazmie.
Nie spotkałam na swojej drodze kobiety-przewodniczki, więc próbowałam aktywnego inwestowania – giełda, kryptowaluty, szybkie zagrania. Na początku było ekscytująco, ale szybko skończyło się stratami i poczuciem, że to pożeracz czasu i nerwów.
Przełom nastąpił, kiedy poznałam zasady myślenia o pieniądzach, które stosują najbogatsi – i przełożyłam je na „babskie zasady”. Stworzyłam system, który działa zawsze, nawet w trudnych momentach.
Później doczytałam jeszcze kilka książek – z perspektywy czasu wiem, że były to jedne z najważniejszych pozycji o finansowym mindsetcie. I wtedy kliknęło.
Dzięki tej lekcji i porządkowi w głowie zaczęłam budować swój system finansowy na „babskich” zasadach – dostosowany do kobiecych potrzeb i realiów życia.
Sytuacja zaczęła się zmieniać na moją korzyść, gdy pojawiły się pierwsze sukcesy. Pamiętam taki moment: miałam w ręku trochę gotówki – nie fortunę, ale wystarczająco, żeby poczuć jej wartość.
Wszyscy wokół mówili: „Wymień samochód, kup lepszy model – przecież Ci się należy”. Albo: „Wybierz się na fajne wakacje, skoro masz trochę kasy”.
A ja zamiast błyszczącego auta czy tygodnia na Malediwach wybrałam coś zupełnie innego – coś, co na pierwszy rzut oka wcale nie było oczywiste.
Całą tę kwotę przeznaczyłam na działkę budowlaną. Wiedziałam już wtedy, co to są aktywa, a co pasywa. Ziemia to aktywo – coś, co rośnie na wartości. Samochód? Absolutne pasywo. Wartość, która spada od dnia zakupu.
Dziś ta działka jest warta o 45% więcej i jej wartość nadal rośnie. Samochód w tym samym czasie straciłby minimum 30%.
I to nie były tylko liczby – to był moment, w którym po raz pierwszy poczułam, że trzymam się swojej strategii i swojego nastawienia.
Bo prawdziwa wolność finansowa zaczyna się od jednego wyboru:
czy moje pieniądze będą pracować dla mnie, czy ja całe życie będę pracować dla czyjegoś bogactwa?
Moim celem nigdy nie był „ładny Excel” i sztuka dla sztuki. Chodziło mi o fajne życie teraz i spokojną emeryturę – taką, w której zimą piję kawę we Włoszech, zamiast liczyć, czy wystarczy mi na leki z ZUS-owskiej jałmużny.
Problem nie leży w braku wiedzy. Chodzi o to, że nikt nigdy nie pokazał Ci, JAK myśleć o pieniądzach, żeby je pomnażać.
Serio – taki przedmiot powinien być w szkołach, żeby od młodości uczyć się właściwych nawyków i umiejętności. Teraz większość z nas w sferze finansów działa po omacku i walczy „na czuja”. Prawie każdy boi się zacząć inwestować.
Czy to brzmi znajomo?
W tym chaosie najwięcej zarabiają banki i wielkie sieci sprzedażowe. Kiedy zrozumiałam, że wszyscy bogacą się na moich pieniądzach, zaczęłam budować własny system ochrony i własną drogę do bogactwa. I to, co odkryłam, okazało się aż nazbyt oczywiste.
To działa nie tylko u mnie. Moja koleżanka poprosiła mnie o pomoc po tym, jak kiedyś przy stole wspomniałam o swoich zyskach z pasywnego inwestowania. Powiedziała: „weź mnie ogarnij tak samo – przecież to nie może tak być żebym ja nie rozumiała o czym ty mówisz a do tego jestem w szoku, że zajmuje Ci to tylko godzinę w miesiącu”. Na początku nie rozumiała, o czym mówię. Ale po miesiącu sama znalazła w kieszeni dodatkowe 500 zł, które zaczęła odkładać – część na wyjazd do Tajlandii, część na konto emerytalne.
To jeszcze nic. Ja sama nie spodziewałam się, że kiedy przejęłam kontrolę nad finansami, zacznę dostrzegać kolejne okazje do zwiększania dochodów. I to już był prawdziwy game changer.
Możesz oczywiście próbować na własną rękę i przejść to wszystko samodzielnie... ale po co? Możesz też nie tracić czasu, być sprytniejszą i wykorzystać moje doświadczenie.
I tu jest najważniejsze: jeśli nie zmienisz swojego sposobu myślenia o pieniądzach, to choćbyś przerobiła 10 kursów o inwestowaniu i 15 kursów o budżetowaniu, nic się nie zmieni.
Nie wdrożysz tego w życie, bo Twój mózg znajdzie tysiąc wymówek, żeby zostać na starych torach. Najpierw trzeba przestawić tory w głowie, ustawić właściwe priorytety i nastawienie do pieniędzy. Dopiero wtedy nowe umiejętności, kursy i narzędzia zaczną działać razem – i dopiero wtedy buduje się prawdziwe bogactwo.
Czas zatem odkręcić ten finansowy zawrót głowy.
I zrobić coś innego niż dotąd.
Fikołek!
Potrzebujesz czegoś, co robi „klik”.
Czegoś, co przełącza Cię z obaw do działania i w kierunku pełnej kontroli nad kasą.
Z miejsca, w którym myślisz o pieniądzach ze ściśniętym żołądkiem – do miejsca, w którym czujesz, że masz wpływ. I naprawdę widzisz to w namacalnych rezultatach.
I nie – to nie jest żadna duchowość, afirmacje czy medytacje. Nie jestem specjalistką od takich rzeczy. To twarda, życiowa wiedza oparta na faktach, książkach i wynikach badań.
Dlatego zapraszam Cię do:
Mental Reset CashBabki
to 7-dniowy program, który ustawia Twoje myślenie na nowe tory. To program, bez którego żaden kurs, żadna wiedza i żadne narzędzia nie zadziałają. To program od zmiany mentalu, nastawienia i przejęcia kontroli nad pieniędzmi.
„Chciałabym zacząć inwestować. Tylko… nie wiem, jak. I trochę się boję.”
Z mojej ankiety wynika, że ponad 97% kobiet chce się tego nauczyć, ale nie dlatego, że marzą o wykresach i giełdzie. Tylko dlatego, że chcą mieć poczucie spokoju, samodzielności i wpływu oraz chcą aby ich pieniądze zarabiały dla nich.
A teraz liczby z Polski, które obnażają prawdę – niby chcemy inwestować, ale:
Na odwagę. Na pierwszy krok. Na przełączenie. Na „klik”
Dlatego nie zaczynam od tłumaczenia ETF-ów na liczbach i w giełdowych szczegółach, bo na to będzie jeszcze czas.
Zaczynam od Twojej głowy.
Od tego momentu, w którym przestajesz mówić:
„Jestem beznadziejna z pieniędzmi”
i zaczynasz mówić:
„Jestem gotowa, ogarniam trudniejsze rzeczy w życiu.”
Podsumowując. Oto co dokładnie dostajesz:
Gdybyś chciała sama poszukać tej wiedzy, poczytać o obligacjach, ETF-ach, finansowych przekonaniach, zapłaciłabyś co najmniej:
Bonus 1: „4 kroki do zmiany finansowych przekonań, których nikt Cię nie nauczył”
Ten bonus to fundament – bo jeśli nie zmienisz przekonań, to choćbyś miała 17 tabel w Excelu i konto maklerskie, nic się nie zmieni.
To wideo i workbook pokazuje prostą metodę ICAN, dzięki której przełamujesz to jedno przekonanie (a później kolejne), które Cię trzyma w miejscu – i uruchamiasz lawinę zmian. To proces, którego używają Navy SEAL’s (siły specjalne marynarki w USA), a ja przetłumaczyłam go na język finansów dla kobiet.
Wartość: 129 zł – w programie dostajesz w pakiecie zupełnie za darmo.
Bonus 2: „Obligacje – mini kurs”
Praktyczne kurs: czym są obligacje, jakie są ich rodzaje, kiedy które się stosuje + instrukcja zakupu krok po kroku.
Odkrywasz sposób na ochronę oszczędności przed inflacją i zbudowanie stabilnej części portfela, o której banki specjalnie Ci nie powiedzą, bo obracają Twoimi pieniędzmi więc absolutnie nie jest to w ich interesie, abyś przestała trzymać kasę na lokacie. Przestaniesz zatem polegać na marketingu banków i odzyskujesz realną kontrolę nad swoimi pieniędzmi. To będzie Twój pierwszy krok do spokojnej głowy i bezpiecznej przyszłości i wierz mi to jest tak proste jak „kup teraz” pod bluzką na Zalando
Wartość: 179 zł – Uwaga: Ten kurs NIE jest dostępny w regularnej sprzedaży. Możesz go zdobyć tylko w ramach tej oferty specjalnej w Mental Resecie.
Bonus 3: „Jak działa ETF – najprościej na świecie”
Obrazowy przewodnik, który oswaja ETF-y i pokazuje, czym są oraz jak działają a wszystko podane w prosty, kobiecy sposób.
Poznajesz świat ETF-ów bez żargonu i finansowego slangu. Opowiem Ci o nich prostym językiem tak, aby przybliżyć Ci ten niesamowity sposób na pomnażanie pieniędzy.
Zyskasz poczucie, że inwestowanie może być proste i dostępne dla Ciebie – zabieganej kobiety bez finansowego wykształcenia.
To pierwszy krok do tego, żeby poczuć: „Hej, ja naprawdę mogę to zrobić”.
Wartość tego bonusu to 99 zł — ale otrzymasz go zupełnie za darmo, gdy zapiszesz się dzisiaj
Bonus 4: „Wstęp do pasywnego inwestowania – moja historia”
To moja osobista opowieść o tym, jak przeszłam drogę od stresujących, szybkich zagrań na giełdzie do strategii, która daje spokój i niezależność finansową. To opowieść, która łączy wiedzę z doświadczeniem. Pokazuję Ci, jak krok po kroku budowałam swój portfel inwestycyjny zgodny z życiem aktywnej zawodowo mamy, który daje spokój i stabilność. Poznasz strategię pasywną, która nie wymaga bycia na bieżąco z rynkami 24/7 i stosowanie której zajmuje mi dosłownie maksymalnie godzinę w miesiącu.
Kiedy wysłuchasz tej historii, możesz zacząć wyobrażać sobie własną drogę i zobaczyć, że inwestowanie pasywne nie jest zarezerwowane dla wielkich graczy w garniturach i czerwonych szelkach.
Wartość: 79 zł – tylko w pakiecie z programem - nie będzie dostępny osobno
Bonus 5: CashSiostry - finansowy krąg kobiet
Razem z programem wchodzisz do kręgu kobiet, prywatnej grupy na Facebooku, które przechodzą przez ten sam reset co Ty. To bezpieczna przestrzeń, w której możesz zapytać o wszystko, podzielić się wątpliwościami i zobaczyć, że nie jesteś w tym sama. Ta wspólnota daje siłę i sprawia, że zmiana przychodzi łatwiej – bo kiedy inne kobiety idą obok Ciebie, każdy krok staje się prostszy. A ja tam też jestem – wspieram, odpowiadam, podpowiadam, kiedy potrzebujecie.
Wartość: bezcenna – tylko dla uczestniczek programu.
Mniej niż 7 zł dziennie przez ten tydzień z programem. A jeśli rozłożysz to na miesiąc – to około 1,50 zł dziennie. Tyle, co bułka w Żabce
Do tych wszystkich „później", „może jutro", „teraz nie mam głowy".
Ale może - tylko może - właśnie ten „klik” miał być Twoim przełącznikiem.
Takim, który mówi:
„Mam dość biegania w kółko. Chcę wreszcie wyjść z tego labiryntu."
Bo przecież:
● masz już wszystko, żeby zacząć,
● masz gwarancję, więc nic nie ryzykujesz,
● masz mnie po drugiej stronie i wsparcie społeczności kobiet.
I teraz być może wierzysz w przeznaczenie, a być może nie, ale z jakiegoś powodu tu jesteś i widzisz właśnie to. Z jakiegoś powodu ten temat Cię złapał, więc idź za tym powodem. Skoro jesteś w tym momencie opowieści to chyba poczułaś vibe ze mną, spotkajmy się zatem dalej – w drodze do budowania Twojego dobrobytu.